Najnowsze Wpisy

linkologia.pl spis.pl

Nie ma co! PINOTV szaleje nad morzem i co więcej wciąga w to szaleństwo wszystkich. Nie ważna płeć nie ważne zainteresowania. Ważne , że chcesz się bawić. Michał i Paula z worami nagród jak dzicy organizowali konkurs za konkursem. Chętnych nie brakowało. Panowie porażeni urokiem osobistym Pauli wskakiwali do wody, skakali na 1 nodze albo ściągali przed nią ubranie. Michał tylko ich delikatnie prowokował co do raźniejszych działań.

Trzeba przyznać, że najważniejsze jest to żeby wszyscy po takim konkursie byli uśmiechnięci:) a to można łatwo sprawdzić. Zobaczcie materiał:

 

 

A już jutro specjalna relacja z porwania. Będzie materiał wideo oraz kilka jeszcze nigdzie nie publikowanych zdjęć. Zobaczycie co się działo na jachcie. Michał do tej pory nie może się jeszcze otrzasnąć:) A Paula cały czas wspomina jakiegoś tajemniczego francuza - może o klucz jej chodzi?! Podobno cos się tam na tym statku zepsuło ... a niby taki drogi:)

 

A teraz kilka zdjęć wykradzionych naszej Gosi:

 

A kto to??! To właśnie Gosia ale w ukryciu:)

 

Ekipa działa, choć to nie jest :" Jak to działa"

A kolejne piękne hostessy wędrują tu i tam:)

Jurek jednak ma inne zdanie co do tego kto jest piękny. W końcu to on jest Boskim Jurkiem!!!

anielaa : :

linkologia.pl spis.pl

A dziś żeby narobić Wam smaczka przed jutrzejszą relacją z kolejnej wielkiej imprezy PINORAMA TOUR 2008 - będzie tylko mały skrócik " Jak to działa" z Michałem Migałą w roli pobocznej oraz z młodzieńcami - kamieniarzami w roli głównej:)

Dodatkowo garść zdjęć treści różnej:)

Powiem tylko, że ten wyjazd obfitował w tyle różności, że czasem aż trudno coś opisać. czasem trzeba tylko coś pokazać i tak właśnie zrobię:

 Jak to działa nad morzem - Chałupy

 

 

To jedziemy?... czy nie jedziemy?

 

Jedziemy!!!

 

I dojechaliśmy:) to co robimy?...

 

A robimy to co lubimy: " Jak to działa" odsłona wakacyjna!


Tylko tak na pokaz - nikt się nie boi Nebudzącej Skojarzeń:) Ona grzmi ale nie huczy!

A to może kolejny temat - " Jak to działa"

 

anielaa : :

linkologia.pl spis.pl

A teraz czas na gorącą relację z porwania i... latania. Jak do tego doszło - nie ma sensu zastanawiać się. Doszło. A wiec zaczynamy.

Plaża. Konkretnie Chałupy - knajpka Piekarnia. Godzina 16.00. Pan Tomek zaczyna robić zamieszanie i mówi: to tak! Wy jedziecie busem a wy jedziecie ze mną. Później dojeźdzają do nas wszyscy. I bedzie fajnie. Wy robicie ujęcia z helikoptera. A wy z wody.

I jak powiedział tak się stało. Zabrał nas: mnie i Pawła do samochodu a nasza ekipa ruszyła z kierowcą busem. I tak woził nas przez godzinę mniej więcej na przestrzeni 100 metrów - dodam tylko, że samochodem, bo przecież nogami to za wielka odległość. Az zobaczył, że zaczynam się lekko denerwować. Niestety w tym czasie nie dzwoniłam do naszej ekipy - tej co miała być na morzu.

Ale do rzeczy - w końcu zawiózł nas na lotnisko - tam czekał na nas wściekły pilot. Niestety nie wsiedliśmy jeszcze tylko musieliśmy kolejne 45 minut czekać. I żeby nabrać tempa - ujmę to tak : kiedy wznieśliśmy się w niebo - okazało się, że nie mamy leku wysokości i jest fajnie. I to fajnie trwało 10 minut. Później zaczęłam mieć dość latania w te i wewte za 2 statkami. Nie widziałam na nich naszej ekipy. I to dało mi do myślenia. W końcu usłyszłam, że bedziemy tak jeszcze latać pół godziny a lataliśmy już pół. Nie czekając na nic powiedziałam tylko: jest mi niedobrze. Pan pilot - zawrócił pojazd lotniczy i wylądowaliśmy. Myślałam, że to koniec atrakcji. Niestety ... Jak zadzwonilam do ekipy tej co miała być na morzu a nie widziałam jej, usłyszłam: ależ kochana jesteśmy na morzu, na tym statku ale pod pokładem i płyniemy do Gdańska... Opadły mi ręce. Nie umiałam już nawet zrobić głupiej miny jak usłyszłam, że w naszym kierunku płynie ponton z jakimiś kobietami. Reszta wieczoru była przy tym już tylko dodatkiem.

A to relacja Gosi. Ona była na statku i widziała to tak:

A zaczęło się tak pięknie... W Jastarni wsiedliśmy na imponujący jacht: luksus, milionerzy, wspaniałe kobiety, przystojni surferzy, drogie wino. No żyć nie umierać. Nagraliśmy program, zwiedziliśmy jacht, podjedliśmy winogronek i chcieliśmy wrócić na ląd. Ale tu czekało nas zaskoczenie! Motorówka, która nas dowiozła na jacht, zabrała na podkład surferów i piękne dziewczyny, zrobiła w tył zwrot i zniknęła na horyzoncie. Zostaliśmy sami na jachcie wartym 2 miliony euro z załogą mówiącą tylko po francusku... i płynęliśmy do Trójmiasta. Troszkę (mówiąc delikatnie) nas to zaniepokoiło, bo w przeciągu godziny mieliśmy być w Chałupach, gdzie Paula i Wieśniak mieli prowadzić naszą imprezę. Wszelkie próby negocjacji z kapitanem zakończyły się porażką. Statku nie zawrócił. Byliśmy skazani na 3-godzinny rejs w odwrotnym od pożądanego przez nas kierunku...

 

 

 Jest pięknie!!!

 O to nasza Niebudząca Skojarzeń i Paweł operator!!!

 Słuchaj... gdzie my płyniemy?...

 A co tam ... nie mam jak montować - będę w takim razie kręcił:)

 Paula nawet w sytuacji awaryjnej jest piękna:)

 Gosi też dopisywał humor:)

 Ok, fajnie jest ale brzegu nie widać!

 

 

 A naszym hostessom to nie przeszkadza - one zawsze błyszczą obojętnie czy to plaża czy pokład:)

 

anielaa : :

linkologia.pl spis.pl

Wczoraj obiecałam Wam, że opowiem co mogą zrobić ludzie żeby z nami się bawić! A mogą sporo. Jak widać i Paula i Michał potrafią nie tylko bawić się sami z sobą ale zabawiają też ludzi. W piątek i w sobotę zorganizowali w porcie we Władysławowie oraz na plaży w Chałupach moc szalonych zabaw. Były konkursy i był przede wszystkim śmiech. Wszystkich nagradzaliśmy U nas nie było przegranych.

Michał oczywiście nie mógł się powstrzymać żeby zadać parę dziwacznych pytań np. Dlaczego w porcie czujemy zapach agencji modelek? I o dziwo ludzie nie tylko chętnie odpowiadali ale jeszcze czuli to samo co Michał. Paula nie musiała zmuszać przemiłych panów w różnym wieku żeby odsłaniali przed nią torsy. Działo się! Jednak to wszystko to był tylko przedsmak sobotniego popołudnia. To było dopiero szaleństwo. Na razie zdradzę tylko, że Wiesia i Paule porwano statkiem a ja z Pawłem uniosłam się nad ziemie. I na dodatek wszyscy myśleliśmy, że jesteśmy w innym miejscu niż byliśmy. To co nas spotkało jest w tej chwili tak trudne do opowiedzenia, że muszę na razie powstrzymać emocje i ogarnąć myśli zanim zdecyduje się opowiedzieć Wam tą historie.

Dodam tylko, że teraz czekamy na was w Łebie - tam również czeka was moc atrakcji. Śledźcie pilnie stronę www.pino.pl tam codziennie możecie zobaczyć skróty naszych materiałów.

A teraz parę foteczek i mała relacja z pierwszego dnia:)!

 

 

 O ile osób! Kogo tu wybrać...?

 Są pierwsi chętni !

 I poszli!!! Jak burza do wody!!!

To może teraz pójdziemy w tą stronę:)

 Dobrze zrobiliśmy - mamy kolejnych chętnych do zabawy

 Nasza motorówka czeka na wygranych.

 A oni skaczą i robią przysiady.

 

 Tak, tak Paweł już za chwilę dzięki temu człowiekowi znajdziesz się w powietrzu:)

 Poszukam i znajdę coś ciekawego!

 Znalazłem! A teraz popłynę po Paulę:)

Mirek u którego nocowaliśmy - przemiły człowiek i Marek równie uroczy Pan:)

anielaa : :

linkologia.pl spis.pl

I nadszedł czas na relację z nagrania: Jak to działa. Michał będąc w Chałupach postanowił nie wypadać z rytmu i nadal sprawdzać jak działają pewne rzeczy lub zjawiska. Długo nie szukał nowego tematu. Już obok pomostu trafił na ślad kamieniarzy. To byli twardzi ludzie. Musieliśmy z nimi długo negocjować cenę opowiedzenia o ich zawodzie. Ostatecznie stanęło – nasze gadżety oraz garść fikuśnych lizaków:)

Krótko mówiąc Michał przeprowadził wywiad z ludźmi w wieku miedzy 5 – 10 lat zajmującymi się połowem kamieni. Dzięki nim poznaliśmy tajniki tego trudnego zawodu. Ci młodzi starcy opowiedzieli nam jak w ich firmie działa system zatrudniania. Przyznali się do wielkiej skrywanej tajemnicy: oddają część dochodów na rzecz biednych ludzi. Byliśmy porażeni!!!!

Więcej dowiecie się z relacji tv na ww.pinotv.pl oraz skrótu, który już za dwa dni pojawi się na blogu. Zacierajcie ręce będzie gorąco!!!

 

I żeby było jeszcze goręcej to już jutro opowiem Wam co się działo na innej plaży gdzie była już z nami Paula. Dowiecie się co potrafią zrobić ludzie dla PINO.

 

A teraz przed garścią zdjęć specjalna relacja. Znowu na naszym blogu pojawi się Wujek. Gdzie był i co robił? Zobaczcie sami. Powiem tylko, że byliśmy patronem medialnym wielkiego festiwalu Rafineria!!!

 

 

 

 

 

 

 Zbieracze w trakcie zbierania!!!

 

Jeszcze bliżej tajemnicy kamieni.

 

Tym razem studio przenieśliśmy nad brzeg...

 

Michał pracuje:)

 

To co może jeszcze dubelek?

 

I ruszamy w kolejne miejsce:)

anielaa : :

Archiwum

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
30123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031123

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii
 

littlebee | laurunia1 | aragornek | grzet-b | agacishon | Mailing